Cześć!
Ślub Martyny i Krzyska był moim pierwszym w karierze.Była to kameralna uroczystość w gronie najbliższych, która pełna była śmiechu, żartów ale i łez wzruszeń. Po ceremonii w Urzędzie stanu Cywilnego we Wrocławiu, udaliśmy się na uroczysty obiad do restauracji 'Olszewskiego 128' w samym sercu zielonego Biskupina.
Tańce, hulańce i swawole odbyły się w rodzinnym domu Państwa młodych.