Cześć!
Z Kasią i Tomkiem znamy i przyjaźnimy się od paru ładnych lat. Bardzo się ucieszyłem gdy zaprosili mnie na swój ślub w roli fotografa.
Zduneczki (jak ich pieszczotliwie nazywają najbliżsi) postawili na rustykalny ślub w stylu slow wedding. Większość dekoracji opartej na gipsówkach Kasia i Tomek wykonali sami, za tort państwa młodych odpowiedzialna była mama Kasi. Uroczystość zaślubin odbyła się w ogrodzie hotelu Renesans w Żórawinie. Piekną i lekką suknię ślubną dla Kasi uszyła Agata Gajek a za oprawę muzyczną i świetne zabawy weselne odpowiadało Bractwo Wodzirejów Freak Frak.
Osobiście świetnie bawiłem się na tym ślubie, bardzo opowiadało mi robienie zdjęć na uroczystości w której nie ma napiętego grafiku, a ponad wszystko liczy się ciepło, rodzinna atmosfera i masa uśmiechu! Do tego jako miłośnik natury zakochany byłem w dekoracjach opartych o proste kwiaty, drewno i w duchu handmade!

Kilka dni po ślubie wybraliśmy się na krótką sesję poslubną. Zdjęcia robiliśmy pod Wrocławiem gdzie czuć było wiejską atmosferę. W którymś momencie trafiliśmy na stadko ciekawskich muciek. Krówki podeszły do nas i dzięki temu miałem okazję na zrobienie kilku wyjątkowych zdjęć!

Zapraszam Was do galerii, gdzie bliżej poznacie bohaterów tego tekstu i ich przyjaciół!