fbpx

Zakochasz się tu w alpakach! (I nie tylko!)

W niedzielne deszczowe popołudnie wybraliśmy się do Ceglanego domu, cudownego miejsca w Dolinie Baryczy, które poza odpoczynkiem w cudownym wiejskim klimacie, z dala (ale jednak blisko Wrocławia) od miejskiego hałasu pozwala także zaznać przyjemności kontaktu z przesympatycznymi alpakami!

Ceglany dom to agroturystyka położona we wsi Koruszka, niedaleko Milicza. Miejsce to prowadzi przesympatyczna para, która postanowiła uciec od zgiełku miasta. Ania i Dariusz kupili stare gospodarstwo rolne i nadali mu nowego blasku. Wszystkie budynki zostały gruntownie wyremontowane, jednak zachowano ich oryginalny wygląd i klimat.
Gdy przyjedziemy na miejsce, witają nas dwa budynki z czerwonej cegły, a między nimi pięknie odrestaurowana stodoła, której nadano jednak nowoczesnego smaku.
Wszystko tutaj jest dopracowane na ostatni guzik, i miłośnicy dobrego designu bedą rozpływać się nad szczegółami, o które zadbali właściciele!
Na około jest cicho i zielono, a do gospodarstwa należy jeszcze bardzo duża przestrzeń, na której znajdziemy między innymi dwie osobne zagrody dla alpak.

To te przesympatyczne zwierzęta i spacer z nimi były dla nas największą atrakcją tego dnia!
Mieliśmy pod swoją opieką trzech przystojnych kawalerów, garść marchewek i perspektywę godzinnego spaceru po wiejskich drogach i zagajnikach! To był mój pierwszy kontakt z alpakami. Te zwierzęta jak dla mnie tak bardzo odbiegają od naszych swojskich koni, kóz, kurczaków, psów i kotów, że czułem się jakbym obcował z kosmitami! Dużymi, kudłatymi i uroczymi kosmitami! Drugim spostrzeżeniem było to, jak zapach alpak odbiega od znanych mi wiejskich zwierząt. Spodziewałem się lekkiego smrodku łajna i piżma, a tu okazało się, że alpaki to czyste i słodko pachnące zwierzęta!
Niesamowite było obserwować ich ruchy. To z jaką lekkością i gracją kopytkują przez polne drogi przywoływało od razu uśmiech na ustach 😉

W trakcie spaceru pomyślałem o tym jak świetnym pomysłem byłby taki spacer na sesję dla zakochańców, narzeczonych czy sesję poślubną! Dla mnie bomba i coś, co poza świetnymi zdjęciami, zaowocuje też niezapomnianymi wrażeniami!

Po godzinnym spacerze i odprowadzeniu chłopców do ich zagrody, poszliśmy odwiedzić dziewczęta, które mają swoją osobną zagrodę. Parę tygodni temu w Ceglanym domu rodziła się Zuzia, maleństwo, które możecie podziwiać na zdjęciach poniżej. Właśnie…nie będę się już rozpisywał, rzućcie okiem na zdjęcia, one mówią więcej!
Mam nadzieję, że oglądając je, przypomnicie sobie zapach świeżego powietrza, ciszę wsi i świergot ptaków w lesie!