Martyna napisała kiedyś do mnie wiadomość, że zawsze marzyła jej się profesjonalna sesja zdjęciowa. Taka z przytupem, z lampą błyskową, fajnym miejscem, dopracowanym makijażem.
Ustaliliśmy szczegóły, dzień i godzinę, a ja postarałem się spełnić marzenie Martyny. Patrząc na jej uśmiech na zdjęciach myślę, że mi się udało, musicie przyznać, że wygląda zjawiskowo!

Miejsce na sesję zdjęciową wybraliśmy w centrum Wrocławia, jako tło posłużył nam nowy budynek Biblioteki Uniwersyteckiej. Ciekawe połączenie kamienia i drewna jest świetnym dopełnieniem tej sesji zdjęciowej.